Musmydło z Blank mydlarni

1 Komentarze
star_rateOcena artykułu 5

Witajcie!

Tajemnicą nie jest fakt, że lubimy odkrywać nowe kosmetyki, zwłaszcza te naturalne i dzielić się z Wami naszymi odkryciami. Tym razem trafiliśmy w naszych poszukiwaniach na Blank mydlarnię. Zaintrygował nas produkt o nazwie "musmydło" więc czym prędzej skontaktowaliśmy się z twórczynią marki, którą jest Iwona i w kilka chwil zdecydowaliśmy o obecności produktu w marcowym boxie BEyourself. Była to nasza pierwsza styczność z marką i najfajniejsze było poczucie bezpośredniego kontaktu, zaangażowania, pozytywnej energii płynącej z otrzymywanych wiadomości. Iwona miała odpowiedź na każde nurtujące nas pytanie, a nawet zaproponowała stworzenie edycji limitowanej specjalnie dla nas, z czego jak wiecie ochoczo skorzystaliśmy. A dodatkowo wszystko w swobodnej atmosferze, bez zbędnego "paniowania" :)

W nasze ręce trafiły dwa warianty musmydła. Pierwsze ze standardowej oferty Chilli Kawa, a drugie z edycji limitowanej Malina, które mogłyście znaleźć w naszym pudełku. Obydwa produkty zużyliśmy już mniej więcej w połowie dlatego wracamy do Was z opinią. Może akurat zastanawiacie się nad zakupem i nasze wrażenia pomogą Wam w dokonaniu decyzji.

Przede wszystkim musicie wiedzieć, że z założenia kosmetyki Blank mają być jak najbardziej naturalne - stąd pastelowe kolory i niewielki dodatek substancji zapachowych. Powiedziałabym, że są bardzo subtelne. Sprawdzą się idealnie jeśli nie lubicie intensywnych zapachów lub używacie po prysznicu produkt nawilżający, który intensywnie pachnie i nie chcecie żeby zapachy się mieszały. Osoby, które oczekują intensywnego zapachu, który pozostaje na skórze lojalnie uprzedzam, że mogą poczuć się zawiedzione.

Musmydło Chilli Kawa ma bardzo delikatny zapach, który kojarzy mi się z anyżowymi ciasteczkami. Jest jednak bardziej wytrawny, czasem wyczuwam w nim kakaową nutę. W tej kwestii zdecydowanie wygrywa musmydło z edycji limitowanej, a podoba mi się tym bardziej im dłużej go używam. Nie wiem czy odgadłabym, że to Malina. Dla mnie to woń słodkiej mięty z przyjemną roślinną nutą, a gdzieś w tle rzeczywiście wyczuwam owoce. Niemniej tak jak wspomniałam bardzo polubiłam zarówno zapach, jak i pastelowy kolor malinowej wersji.

Największym plusem jest konsystencja produktu. To przyjemny w dotyku, dość treściwy mus. Łatwo nabrać odpowiednią ilość i rozprowadzić go na ciele tworząc delikatną piankę. 

W ofercie Blank mydlarni znajdziecie również inne rodzaje musmydeł takie jak: Pieprzny Pomarańcz, Limo-Szał, Czarna Lawenda, a w chwili obecnej także edycję limitowaną Champagne. Jak się zapewne domyślacie do odkrycia pozostało jeszcze wiele produktów Blank i pewnie to nie ostatnia nasza przygoda z tą marką :)

Póki co zapraszam Was na stronę: BLANKMYDLO.PL

Ewelina

Komentarze
Zostaw komentarz
Komentarz został pomyślnie dodany !
Musisz być zalogowany, aby zostawić komentarz!
Wystąpił błąd, proszę się z nami skontaktować!
Enter your name!
Enter your E-mail!
Enter your comment!