Sape, czyli o marce tworzonej z pasją

0 Komentarze
star_rateOcena artykułu 0

Dzień dobry :) 

U nas nieustannie trwają prace nad zawartością grudniowego pudełka. Czasu jest mało gdyż zostało nam zaledwie parę dni na dokonanie ostatecznego wyboru produktów do pudełka i ich zamówienie, by wszystko dotarło na czas. Wiemy też, że liczycie na dodatkową, limitowaną edycję w związku z tym staramy się podwójnie, aby Was nie zawieść. Koniecznie trzymajcie za nas kciuki! :)

Wpadam w międzyczasie, aby opowiedzieć Wam nieco na temat marki Sape, która pochodzi z miejscowości Kęty, a tworzą ją Pani Karolina i Pani Paulina. Domyślam się jednak, że w tle skrywają się jeszcze inne osoby, które wspierają markę i kibicują jej rozwojowi. Warto wspomnieć, że kosmetyki Sape nie są testowane na zwierzętach, powstają z naturalnych składników, są przebadane dermatologicznie, a każdy z nich jest produkowany ręcznie. Z takich prozaicznych rzeczy, aczkolwiek niezmiernie ważnych dodam jeszcze, że na plus jest również terminowość i dbałość o odpowiednie zabezpieczenie przesyłki przed uszkodzeniem. 

W listopadowym BEyourself mogłyście znaleźć produkt tej firmy, a mianowicie serum pod oczy Młodość. W jego składzie znajdziecie nierafinowane oleje w połączeniu ze składnikami aktywnymi takimi jak koenzym Q10, witamina C, E oraz retinol. Jakie są moje wrażenia? Powiem szczerze, że zwracam dużą uwagę na zapach produktu, lubię gdy jest przyjemny zwłaszcza gdy nakładam produkt na noc i jest to dla mnie zarazem pewien rytuał, chwila relaksu. W związku z tym na początku byłam nieco zawiedziona, że produkt jest bezzapachowy. Po dłuższym stosowaniu muszę jednak przyznać, że jeśli chodzi o produkt przeznaczony do delikatnych okolic oczu - brak zapachu jest plusem tego serum. Kolejny plus, a w zasadzie pierwszy, który dostrzegłam od razu przeglądając ofertę marki to jego opakowanie wyposażone w trzy masujące, metalowe kuleczki, którego używanie jest naprawdę przyjemne. Kuleczki łatwo suną po skórze, a umieszczenie opakowania w lodówce chwilę przed aplikacją sprawia, że stają się chłodne i dają poczucie ulgi. Doceniam to szczególnie po wielogodzinnej pracy przy komputerze. Serum stosuję regularnie i odpowiada mi jego działanie. Mam wrażenie, że skóra w okolicach oczu jest nieco gładsza i nawilżona. Stwierdziłam więc, że skoro sprawdziło się jako produkt pod oczy, gdzie skóra jest szczególnie wrażliwa i delikatna to tym bardziej nie zaszkodzi nakładanie go na całą twarz :) Szczerze polecam używać je w taki sposób zwłaszcza, że jest bardzo wydajne, a pojemność to aż 15ml.

Zdradzę Wam również, że nie jest to koniec naszej przygody z kosmetykami tej marki i już w grudniu znajdziecie w BEyourself kulę kąpielową w wersji kokosowej lub czekoladowej :) 

No nic, uciekam z powrotem do innych obowiązków, a Wam polecam zajrzeć do sklepu Sape

https://sklep.sape.com.pl/

Pozytywnego dnia!

Ewelina

Komentarze
Zostaw komentarz
Komentarz został pomyślnie dodany !
Musisz być zalogowany, aby zostawić komentarz!
Wystąpił błąd, proszę się z nami skontaktować!
Enter your name!
Enter your E-mail!
Enter your comment!